sobota, 26 grudnia 2009

Rewers














Mroczny, perwersyjny, psychodeliczny.
Pierwszy raz w kinie polskim tymi trzema przymiotnikami można określić stalinizm.
Ma on oblicze zabójczo przystojnego ubeka, którego męska, zwierzęca siła opętuje wrażliwą korektorkę, pracującą w wydawnictwie "na odcinku poezja". Jest to oblicze nieco prostackie (wszak, gdyby nie wojna, byłoby raczej ogorzałą twarzą mechanika) i nieco diabelskie zarazem. Zna każdy najdrobniejszy sekret dziewczyny - niczym bułhakowska siła, co wiedziała o dolarach w przewodzie wentylacyjnym Nikanora Iwanowicza Bosego. Doprowadza ją do paranoi. Zresztą, cały świat jest w niej pogrążony. Czarno-białe szaleństwo pochodów i znikających nocą ludzi wydaje się nie mieć końca.
No ale koniec, jak wiemy, nastąpił. Kolorowy wątek postarzałej Agaty Buzek niepotrzebnie zamyka historię w prawdopodobnym, realistycznym tu i teraz. Mimo to, niepokój pozostaje. Zdecydowanie najlepszy polski film 2009 roku.

Rewers
reżyseria: Borys Lankosz
scenariusz: Andrzej Bart
zdjęcia: Marcin Koszałka
muzyka: Włodzimierz Pawlik
grają: Agata Buzek, Krystyna Janda, Anna Polony, Marcin Dorociński, Adam Woronowicz, Bronisław Wrocławski, Łukasz Konopka, Błażej Wójcik, Jerzy Bończak, Jacek Poniedziałek i inni
kraj: Polska
rok: 2009
czas trwania: 88’
premiera w Polsce: 6.11.2009r.
Syrena Films

czwartek, 24 grudnia 2009

Wigilijnie

Co prawda Rio Bravo oraz Burn After Reading nie należą do bożonarodzeniowych hitów, ale u mnie tego roku nieźle się w tej roli sprawdziły.

Jak wiemy Rio Bravo jest odpowiedzią Howarda Hawksa na W samo południe Freda Zinnemanna. Reżysera tak ubodła wizja szeryfa w wykonaniu Gary'ego Coopera (który, jego zdaniem, biegał tylko po całym miasteczku błagając o pomoc), że sam postanowił nakręcić film o tym, jak naprawdę zachowywało się w sytuacjach kryzysowych społeczeństwo Dzikiego Zachodu. Tutejszego szeryfa - Johna T. Chance'a (John Wayne) - nikt nie lekceważy, i to on sam dobiera sobie współpracowników (choć wybór ma dość ograniczony, to prawda). Jego autorytet zostaje wystawiony na próbę, kiedy aresztuje brata wysoko postawionej miejscowej szychy. Od tej pory całe miasteczko - za wyjątkiem kilku prawych towarzyszy- zwraca się i knuje przeciwko niemu, starając się odbić bandziora. Zaczyna się gra z czasem. John Wayne oraz jego pomocnicy: Dude, leczący się z alkoholizmu zastępca szeryfa (Dean Martin), Stumpy, rubaszny acz utykający na jedną nogę staruszek (Walter Brennan) oraz Colorado, nieco beszczelny lecz inteligentny młodzieniec (Ricky Nelson) muszą wytrzymać do czasu przyjazdu szeryfa stanowego. A na dodatek w miateczku pojawia się piękna kobieta, która przyjechała dyliżansem (a takie damy, jak wiadomo, są najniebezpieczniejsze) i nie ma wcale ochoty nim odjechać...

Teraz wykonujemy przeskok w czasie o pięćdziesiąt lat i lądujemy we współczesnych Stanach Zjednoczonych, bezlitośnie wykrzywionych w filmowym zwierciadle braci Coen. Gatunkowo Burn After Reading (Tajne przez poufne) to komedia, ale w rodzaju tych, gdzie śmiech zamiera nam w gardle. Galeria niewyobrażalnych kretynów zaludniająca tę historię jest doprawdy wyjątkowa: sfrustrowany były agent CIA, postanawiający z zemsty na pracodawców opublikować swoje wspomnienia (John Malkovich), jego zimna, aseksualna żona, wnosząca o rozwód, gdy tylko mąż traci pracę (Tilda Swinton), jej kochanek (George Clooney), nałogowy kobieciarz, wielbiciel parkietów i erotycznych zabawek oraz dwójka "najgorszych szantażystów świata" (Brad Pitt oraz Frances McDormand), którzy wchodzą w posiadanie dokumentów Malkovicha i za pieniądze z okupu chcą opłacić operacje plastyczne tej ostatniej. Ciąg absurdalnych problemów, w które się pakują bohaterowie komentują, śledzący ich, agenci CIA, ale nawet oni nie potrafią zrozumieć zależności przyczynowo-skutkowych rozgrywających się na ich oczach wydarzeń. Ostatecznie akta śledztwa lądują w archiwach z adnotacją "Burn After Reading".

Z dwóch bożonarodzeniowych filmów wyłaniają się dwie absolutnie odmienne wizje świata. Twardy, brutalny ale sprawiedliwy mikrokosmos Rio Bravo, gdzie solidarność, przyjaźń czy masa innych niemodnych wartości ostatecznie trimfują, zderza się z do cna zdemoralizowanym Waszyngtonem, w którym królują pogoń za sławą, umiłowanie pieniądza, zdrada i bezduszność. W finale kamera Coenów odlatuje ponad chmury, żeby pokazać ze zdjęć satelitarnych nasz nieszczęsny ziemski glob. Trzeba przyznać, mało to optymistyczna diagnoza, ale godna polecenia nawet w te ciepłe i rodzinne święta. Wszak ujrzeć Clooney'a fachowo dopytującego się kochanek o rodzaj drewna na parkiet - bezcenne.

A jeszcze w bonusie nieśmiertelna "Rio Bravo song"
http://www.youtube.com/watch?v=AAg_mJueEmM

Rio Bravo (1959)
reż. Howard Hawks
wyst. John Wayne, Dean Martin, Angie Dickinson, Walter Brennan, Ricky Nelson

Burn After Reading (2008)
reż. Joel i Ethan Coen
wyst. John Malkovich, Tilda Swinton, George Clooney, Frances McDormand, Brad Pitt

sobota, 19 grudnia 2009

Autorzy kina europejskiego


Nieuchronnie nadciąga Boże Narodzenie... W wolnej chwili pomiędzy kupowaniem, gotowaniem i załatwianiem miliona niepotrzebnych spraw zapraszam do lektury nowego tomu Autorów kina europejskiego. A na dole link do króciutkiej recenzji mojego autorstwa, któa ukazała się niedawno na portalu Splot.

http://splot.art.pl/e-splot/654/piszac-kamera-w-europie

sobota, 5 grudnia 2009

Wyliczanka

Pora zabrać się do roboty po długiej przerwie. Niemal trzy miesiące bez żadnego wpisu, nie oznaczają jednak, że przez cały ten czas (dokłądnie 82 dni) trzymałam się z daleka od X Muzy. W moim sekretnym notatniku pojawiło się w międzyczasie 41 nowych pozycji, co po dokonaniu skomplikowanych obliczeń daje średnią oglądalność jednego filmu na dwa dni. Przyznam się, że sama jestem zaskoczona tą liczbą. Może i nie dorównuje ona standardom niektórych pracowników naukowych filmoznawstwa (por. Rafał Syska - 4 filmy dziennie - jak głosi fama), ale i tak stanowi przyzwoity procent normy.
Przyglądając się z kolei konkretnym tytułom, łatwo można dostrzec pewne tendencje w doborze filmów. Po pierwsze, zdecydowanie dominuje kinematografia włoska (29 pozycji, czyli ok. 70%), i to raczej wczesna niż współczesna (jedynie 3 filmy zrealizowane po 1975). Jeśli już sięgałam w inne rejony, niemal zawsze przenosiłam się za ocean (9 produkcji USA, w tym - co ciekawe- aż 3 w reżyserii Tony'ego Scotta oraz 1 argentyńska), traktując kino polskie z góry i po macoszemu (skromne 2 tytuły). Na dodatek ulubionym miejscem projekcji okazuje się być mój własny pokój, a nośnikiem płytka DVD, podczas gdy salę kinową odwiedzam zdecydowanie za rzadko (jedynie 5 premier od połowy września).
Generalnie wynik jest interesujący i skłania do różnych refleksji. Niewątpliwie powinnam nieco częściej udawać się poza Półwysep Apeniński oraz od czasu do czasu sprawdzać co dzieje się w XXI wieku. Z drugiej strony cóż poradzę na to, że niczym Micol Finzi-Contini, zawsze wolałam przeszłość od le vierge, le vivace et le bel aujourd'hui...

I żeby było jasne - nie czuję w sobie szczególnego powołania do księgowości i podobne wyliczenia przeprowadziłam po raz pierwszy (i pewnie ostatni))w życiu. Zważywszy na liczbę tytułów, które chciałabym skatalogować, ograniczę się do prostej wyliczanki:


PREMIERY KINOWE



Kino interwencyjne o problemie chłopięcej prostytucji na niemieckim pograniczu. Koszmarny stek nieprawdopodobieństw psychologicznych i mielizn scenariuszowych.

Świnki (2009) Polska
reż. Robert Gliński
wyst. Filip Garbacz, Anna Kulej





Młody pisarz z ambicjami, ale bez talentu, w obliczu wyborów, jakie niosła ze sobą rzeczywistość lat '80. Dowód na to, że film o "człowieku bez właściwości" wpada w we własne sidła - bezbarwny bohater potrafi zniszczyć najciekawszą historię.

Mniejsze zło (2009) Polska
reż. Janusz Morgenstern
wyk. Lesław Żurek, Magdalena Cielecka, Wojciech Pszoniak





Oskarżona o morderstwo Julia rodzi w więzieniu dziecko, o które będzie zmuszona walczyć. Brzmi jak tani melodramat, a otrzymujemy kino najwyższej klasy.

Lwica
(2008) Argentyna
reż. Pablo Trapero
wyst. Martina Gusman, Elli Medeiros





Tak, przyznaję, wśród 353 376 widzów, których zgromadził ten film w pierwszy weekend wyświetlania (12. rezultat otwarcia od 1989) byłam również i ja. A na dodatek nieźle się bawiłam:)

2012 (2009) USA
reż. Roland Emmerich
wyst. John Cusack, Woody Harrelson






Zabawna i mądra komedia, rozgrywająca się na zapleczu festiwalu Woodstock. Zdecydowanie na tak.

Zdobyć Woodstock (2009) USA
reż. Ang Lee
wyst. Demetri Martin, Imelda Staunton




KINO AMERYKAŃSKIE



Tego filmu wręcz nie wypada przedstawiać. Meandry związku dwójki najsłynniejszych nowojorskich neurotyków śmieszą nadal z tą samą siłą.

Annie Hall (1977)
reż. Woody Allen
wyst. Woody Allen, Diane Keaton






Profesor Abronsius i jego asystent Alfred w starciu z transylwańskimi wampirami. Kultowa komedia Polańskiego. Królestwo ironii, groteski i swobody.

Nieustraszeni pogromcy wampirów (1967) USA, Wlk Brytania
reż. Roman Polański
wyst. Jack MacGowran, Roman Polański, Sharon Tate







W hołdzie dla kina noir. Prywatny detektyw zamknięty w kleszczach fantasmagorycznego Chinatown. Wielkie dzieło.

Chinatown (1974) USA
reż. Roman Polański
wyst. Jack Nicholson, Faye Dunaway







Bruce Willis na tropie afery w środowisku futbolistów. Trochę śmiechu, trochę akcji, trochę mrugnięć okiem w kierunku widza. Szczególnie te ostatnie bronią się po latach.

Ostatni skaut (1991)
reż. Tony Scott
wyst. Bruce Willis, Damon Wayans






Nietypowe śledztwo w sprawie zamachu terrorystycznego na promie. Kawał kina sensacyjnego z wątkiem science-fiction i masą efektów specjalnych, w nieznośnie sentymentalnym sosie.

Deja vu (2006)
reż. Tony Scott
wyst. Denzel Washington, Val Kilmer, Paula Patton






A to z kolei dobra robota znanego nam już duetu. Bandyci porywają wagon metra i zaczyna sie wyścig z czasem. Trzyma w napięciu, nie razi zbytnią amerykańską propagandą, tam gdzie chce bawić - zabawne.

Metro strachu (2009)
reż. Tony Scott
wyst. Denzel Washington, John Travolta



Trzy pokolenia nowojorskich policjantów, których moralność wystawiona zostaje na próbę. Banalna psychologia, nieudolność narracyjna i amerykańska flaga łopocząca na wietrze.

W cieniu chwały (2008)
reż. Gavin O'Connor
wyst. Edward Norton, Collin Farrel, John Voight





WSPÓŁCZESNE KINO WŁOSKIE



Piękny, mądry film o trudnych relacjach rodzinnych. Małe radości i duże dramaty, codzienny łańcuch kompromisów, na których budujemy związki.

Anche libero va bene (2006)
reż. Kim Rossi Stuart
wyst. Alessandro Morace, Kim Rossi Stuart, Barbara Bobulova





Kontrowersyjna sylwetka siedmiokrotnego premiera Włoch, Giulio Andreottiego. Brawurowy realizacyjnie, choć ideologicznie jednostronny esej o zakłamaniu władzy. Nagroda jury w Cannes. Koniecznie.

Il Divo / Boski (2008)
reż. Paolo Sorrentino
wyst. Toni Servillo







Giulia jest więźniarką odsiadującą wyrok za morderstwo. Guido pisarzem w poszukiwaniu natchnienia. Ich spotkanie zachodzi gdzieś na pograniczu fantazji i rzeczywistości. Do zadumy.

Giulia non esce la sera (2009)
reż. Giuseppe Piccioni
wyst. Valeria Golino, Valerio Mastandrea




Wystarczy na dzisiaj. Pozostałe 26 filmów to kino faszystowskie z lat '30 oraz prawie cała filmografia De Siki.... Następnym razem powracam do przeszłości.