Oto epitafia kamedułów pochowanych w katakumbach pod prezbiterium kościoła na Bielanach. Zmarłych zakonników kładzie się w niszach znajdujących się za tą ścianą, by po stu latach przenieść ich kości do wspólnego grobu w innej części kościoła i zrobić miejsca na następne zwłoki. I tak od początku XVII wieku do dzisiaj kultuwuje się tę uroczą tradycję.W ogóle kameduli to, jak przystało na eremitów, wyjątkowo przywiązany do tradycji zakon. Codzienne życie na Bielanach niewiele różni się od tego przed wiekami. Tak jak kiedyś, rozpoczynają dzień o 3:30 w nocy, siedem razy na dobę zbierają się na wspólne modlitwy, w międzyczasie modlą się w samotności, kontemplują, uprawiają ogród dookoła klasztoru i tym podobne rzeczy - wszystko w milczeniu. W eremie nie ma radia, tv, komputera, jest zakaz odwiedzin ze strony rodziny, a kobiety mają wstęp na ten teren tylko 12 razy do roku - właśnie między innymi wczoraj, piętnastego sierpnia, w święto Matki Boskiej Zielnej, kiedy to również na warszawskim Bemowie odbył się koncert czcicielki szatana - Madonny.
A teraz zagadka, a w zasadzie dwie:
1. Kto jest najsłynniejszym polskim filmowym kamedułą?
2. Jaki inny zakon ma podobną regułę i w jakim filmie możemy go lepiej poznać?
Podpowiedzi:
http://www.youtube.com/watch?v=tZMayZ0xNTY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz